drukuj

Firma „Rekin” w Paszczynie wciąż czeka na sprzedaż

„Rekin” w Paszczynie wciąż czeka na sprzedaż

Fot. Paulina Sroka

- Chcę sprzedać firmę „Rekin” w całości, żeby mogła wznowić działalność. Nadal czekam jednak na wycenę przedsiębiorstwa – mówi Wojciech Wąsik, syndyk masy upadłościowej Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowego „Rekin” .
Paszczyńska firma, zajmująca się od kilkunastu lat przetwórstwem rybnym, splajtowała kilka miesięcy temu. W grudniu ub. roku sąd ogłosił jej upadłość likwidacyjną. W momencie, gdy syndyk przejmował nad nią rządy, zobowiązania „Rekina" szacowano na ok. 6,5 mln zł, a jego wartość właściciel oceniał na ok. 4,5 mln zł. Przedsiębiorstwo zatrudniało ponad 130 osób z powiatów dębickiego i ropczycko-sędziszowskiego. Wszystkie straciły pracę, otrzymały zaległe pensje i należne świadczenia.

Kolejnym etapem ma być ogłoszenie przetargu na sprzedaż przedsiębiorstwa. Żeby to jednak zrobić, najpierw biegły rzeczoznawca musi dokonać wyceny majątku „Rekina". Wstępny termin jej przygotowania zapowiadano na koniec czerwca. – Ale w trakcie postępowania upadłościowego ujawniłem dodatkowe składniki majątku i trzeba je było włączyć do wyceny. Dlatego termin przesunięto na 31 sierpnia. Kiedy wycena będzie gotowa, zostanie złożona do sądu. Później rozpocznie się procedura przetargowa – wyjaśnia Wojciech Wąsik. Podkreśla, że chce sprzedać „Rekina" w całości. – Jest zainteresowanie ze strony potencjalnych inwestorów. Myślę, że będzie dobrze – ocenia sytuację syndyk. 

Zdjęcia

  • „Rekin” w Paszczynie wciąż czeka na sprzedaż

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać