"Nie" dla ACTA - manifestacja przed ratuszem w Dębicy
Na portalu społecznościowym facebook, do grupy Dębica NIE DLA ACTA zapisało się ponad 400 osób. Kilkanaście lub kilkadziesiąt z nich wyjdzie na ulice, a dokładniej przed Urząd Miejski w Dębicy w czwartkowe popołudnie.
Każdy ma jakiś pomysł na zorganizowanie wiecu. Użytkownicy chcą pojawić się z megafonem, flagami i transparentami.
- Pokażemy nasze niezadowolenie z podpisania przez polskich urzędników ACTA bez uprzedzenia oraz bez zwracania uwagi na NAS, INTERNAUTÓW !" - denerwuje się jeden z użytkowników.
- To ciekawa inicjatywa. Władza chce wprowadzić prawo, które ograniczy swobodę działania w sieci. Porozumienia handlowe USA i UE przeniosą konflikt na nasze terytorium. Sprzeciwiamy się ACTA - stąd ta inicjatywa. Chcemy być zauważeni - dodaje Tomasz Wodziński, młody działacz dębickiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który wybiera się na manifestację.
Członków grupy przybywa, a finał rozmów i planów ma dać czwartkowy wiec.
























Kontakt:
Z ciekawości zapytam, kto
Z ciekawości zapytam, kto ustalił godzinę manifestacji? 16 to okres, kiedy nikogo w ratuszu już nie ma i protestujący będą krzyczeli do pustych i ciemnych pomieszczeń, w dodatku trochę po fakcie. Na pewno inni usłyszą później o tym w mediach, ale nie o to chodzi. O ACTA jest i tak wszędzie głośno. Czemu ten protest nie może być skuteczny, a skuteczniejszym byłby według mnie gdyby manifestanci zebrali się przed ratuszem w godzinach urzędowania urzędników.
godzina powstala
godzina powstala spontanicznie, kazdy się uczy lub studiuje lub pracuje. To charakter symboliczny...
I niestety symbolicznie was
I niestety symbolicznie was potraktowano :/ zresztą sprawa nie była na tyle poważna skoro każdy wtedy pracował, uczył się lub studiował, a ACTA już i tak podpisana. Efekt może i byłby gdyby ludzie podeszli do tego w taki sam sposób, jak zrobiono to na Węgrzech gdy Gyurcsany podobnie jak dzisiaj Tusk i Boni oszukiwali społeczeństwo.