drukuj

Przeciwnicy burmistrza Dębicy zebrali za mało podpisów. Referendum nie będzie

Marek Kamiński, inicjator zorganizowania referendum w sprawie odwołania burmistrza.

- Zabrakło kilkuset podpisów. Tylko dlatego, że fizycznie nie udało się dotrzeć do wielu dębiczan – mówi Marek Kamiński, inicjator zorganizowania referendum w sprawie odwołania burmistrza.

Żeby referendum mogło dojść do skutku, pomysłodawcy powinni złożyć do wojewódzkiego komisarza wyborczego wniosek podpisany przez 3,8 tys. dębiczan. Na zebranie podpisów mieli 2 miesiące. Termin mijał w piątek.

– Nie udało się. Mamy w sumie ok. 3,2 tys. podpisów. Było nas za mało, nie byliśmy w stanie fizycznie dotrzeć do wielu mieszkańców – mówił w sobotę Marek Kamiński. Stwierdził, że szanse na powodzenie akcji były bardzo duże, bo 80 proc. osób, do których zwrócono się o podpis, złożyło go.

Kamiński uważa, że fiasko przedsięwzięcia to przegrana całego miasta, które pod rządami burmistrza Pawła Wolickiego nieuchronnie zmierza ku finansowej przepaści.

- Miasto uniknie niepotrzebnego i kosztownego zamieszania. Dębiczanie musieliby zapłacić za organizację referendum ok. 100 tys. zł. Cieszę się, że większość mieszkańców odrzuciła ten niedorzeczny pomysł i właściwie oceniła działania pana Kamińskiego – komentuje burmistrz Paweł Wolicki. 

Zdjęcia

  • Marek Kamiński, inicjator zorganizowania referendum w sprawie odwołania burmistrza.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać